Nasi Patronowie

179735_151534898363180_2027945594_n

Głównymi Patronami naszej wspólnoty są : 

franciszek 006 color_c4aeb1c8f0f574e58b644becc2989087

św. Franciszek z Asyżu

images

św. o. Pio 

NossaSradeFatima53

Matka Boża Fatimska

PONIŻEJ ZNAJDZIESZ WIĘCEJ INFORMACJI O NASZYCH PATRONACH:

============================================================

ŚW. FRANCISZEK Z ASYŻU

c11Leżąca w środkowych Włoszech, malownicza Umbria przyciąga swym pięknym krajobrazem, poprzecinanym białymi skałami gór upstrzonych zielenią drzew i krzewów. Uprawne pola wypełniające doliny układają się w barwną szachownicę. Średniowieczne miasteczka, jak jaskółcze gniazda usadowione na zboczach gór, zachwycają swoim pięknem i malowni-czością. Wśród nich szczególnie wyróżnia się Asyż, miasto, gdzie w roku 1182 przyszedł na świat Franciszek – Jan Bernardone. Bowiem na chrzcie świętym otrzymał imię Jan. Jego ojciec, który w tym czasie w celach handlowych przebywał we Francji, po powrocie nazwał go Franciszkiem.

     Młodzieńcze pragnienia

Franciszek urodził się w bogatej rodzinie kupieckiej. Rodzice Piotr Bernardone i Janina (Francuzka z pochodzenia) zwana Piką (Sroką), chociaż wprowadzili syna w zawód kupiecki, pragnęli, aby osiągnął on stan szlachecki, którego im pochodzenie nie dawało. Nie przeszkadzali więc synowi w jego marzeniach o ostrogach rycerskich i szlacheckim stanie. Nie szczędzili także pieniędzy, kiedy Franciszek, naśladując wielkich panów i rycerzy, wydawał wystawne i kosztowne uczty dla swoich towarzyszy oraz rówieśników. Z tego też powodu został nazwany królem młodzieży asys-kiej. Pierwsza okazja, aby zdobyć sławę rycerską, nadarzyła się w 1202 roku, kiedy wybuchła wojna pomiędzy Asyżem a Perugią. Franciszek miał wtedy 20 lat. Wojenna przygoda skończyła się wówczas dla niego niepowodzeniem i niewolą. W więzieniu w Perugii młody Franciszek odróżniał się od innych więźniów wytrzymałością i pogodą ducha, jednak szybko słabty jego siły fizyczne. Roczny pobyt w więzieniu wyczerpał Franciszka tak dalece, że po odzyskaniu wolności popadł w długą chorobę.

Jednak nie zrezygnował ze swoich planów i ambicji. Jeszcze raz próbował swoich sił w rycerskim rzemiośle, zaciągając się na wyprawę wojenną w szeregi Waltera z Bienne, dowódcy wojsk papieża Innocentego III. Ale i ta wyprawa skończyła się fiaskiem. Franciszek powrócił do Asyżu, nie zdobywszy rycerskiego pasa.

Nawrócenie

Od czasu pobytu w więzieniu oraz choroby, jakkolwiek na zewnątrz wydawał się zmieniony, wnętrze Franciszka uległo przemianie. Bóg coraz wyraźniej drążył własne drogi w duszy Franciszka i wprowadzał go w swoje plany. Po powrocie z nieudanej wyprawy wojennej Franciszek udał się z pielgrzymką do Rzymu. Na widok wielu żebraków przed bazyliką św. Piotra postanowił doświadczyć ubóstwa. Zamienił swoje bogate i wykwintne ubranie z żebrakiem i sam zaczął prosić przechodzących o jałmużnę. To doświadczenie nie pozwoliło mu już trwać w zgiełku miasta. Coraz częściej szukał miejsc samotnych, odosobnionych. Oddawał się modlitwie i pokucie, poszukując woli Bożej. Pewnego dnia zatopiony w modlitwie usłyszał w swoim sercu głos Boży: Pragnij rzeczy gorzkich bardziej niż słodkich i pogardzaj samym sobą.

Sw. FranciszekKolejne doświadczenia pozwoliły mu do głębi przekonać się o prawdziwości tych słów. Oto, przejeżdżając konno doliną spoletańską, spotkał trędowatego. Franciszek czuł wstręt i pogardę, a nawet tacy ludzie napełniali go lękiem. Wsparty jednak łaską Bożą nie uciekł tym razem na widok trędowatego. Zsiadł z konia i ucałował dłoń trędowatego oraz dał mu jałmużnę. To, co do tej pory wydawało się być gorzkie, przemieniło się w radość, której Franciszek zapragnął ponownie doświadczyć, oddając się posłudze trędowatym.

     1392317717_2_f0Kiedy modlił się przed krucyfiksem w kościółku św. Damiana poza murami Asyżu, usłyszał głos Chrystusa ukrzyżowanego: Franciszku, idź i napraw mój Kościół, który ulega ruinie. Zobaczył wtedy, że kościółek, w którym się modlił wymaga remontu. Wrócił do domu, zabrał ze sklepu ojca cenne sukna i sprzedał je na targu w Foligno, a uzyskane pieniądze postanowił przeznaczyć na odbudowę kościółka. Rozgniewany ojciec powołał go przed sąd biskupa i zażądał zwrotu pieniędzy. Wówczas Franciszek oddał ojcu nie tylko pieniądze, ale także i szaty, mówiąc, że od tej pory tylko Bóg będzie dla niego Ojcem. Przywdział szatę pokutną w formie krzyża, przepasał się sznurem i zaczął prowadzić życie pokutne, utrzymując się jedynie z jałmużny.

Pragnął w ten sposób naśladować Jezusa Chrystusa, własnymi rękami zabrał się do odbudowania kościółka św. Damiana. Bóg jednak poprzez dalsze interwencje precyzuje jego powołanie. Pewnego poranka 1208 roku, uczestnicząc we Mszy św. w kościele Matki Bożej Anielskiej (Porcjunkuli), Franciszek usłyszał słowa Ewangelii:Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie (…) Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby, ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski (Mt 10,7; 9-10). Franciszek odczytał te słowa jako swoje powołanie: zapragnął odtąd żyć według Ewangelii oraz głosić nawrócenie i pokutę. Realizację tego rozpoczął od swojego ukochanego miasta Asyża.

Naśladowcy

imagesNowy styl życia Franciszka, z początku wyśmiewany, zaczyna jednak interesować i pociągać towarzyszy dotychczasowych zabaw. Dostrzegli, że ubogi Franciszek odkrył wielki skarb, zdobył szlachectwo przewyższające wszelkie godności ziemskie. Stał się rycerzem i heroldem Wielkiego króla, Jezusa Chrystusa. Rozdawszy więc majątki ubogim, a sami ubodzy w rzeczy materialne stali się bogatymi w Chrystusa.

Pierwszymi, którzy poszli w ślady Franciszka byli: Bernard z Quintavalle, Piotr z Cattani, Idzi oraz Filip Długi. W niedługim czasie przyłączyli się także inni. Franciszek proponował wszystkim to samo: Ewangelię jako formę życia, skrajne ubóstwo i prosty strój w kształcie krzyża. By jednak nie narazić się na zarzut, że tworzy jeszcze jedną grupę heretyków (licznie rozprzestrzenieni w ówczesnej Europie albigensi, waldensi, katarzy głosili również powrót do życia ubogiego według zasad Ewangelii na wzór Kościoła czasów apostolskich), Franciszek w krótkich słowach spisał swoją propozycję.

aW 1208 roku w położonym koło Asyżu kościółku Matki Bożej Anielskiej, zwanym Porcjunkulą, uświadomił sobie, iż Bóg wzywa go do duchowej odnowy Kościoła. Środkiem do tego ma być ewangeliczne życie w ubóstwie i apostolstwo, na wzór Chrystusa i Apostołów. Odziany w zgrzebny habit, przepasany sznurem, zaczyna głosić słowo Boże. Przy tym nie zaniedbuje posługi miłosierdzia względem chorych, najbardziej wówczas cierpiących i opuszczonych, mianowicie trędowatych. Dotychczas był sam, często niezrozumiany i wyśmiewany, teraz jednak zaczęli się do niego przyłączać coraz liczniejsi naśladowcy, a także naśladowczynie. W ten sposób stał się założycielem trzech zakonów: braci mniejszych (1209), sióstr klarysek (1211) i tercjarzy (1221). Św. Franciszek nie przyjął święceń kapłańskich, a jedynie diakonat. W skład wspólnoty jego naśladowców wchodzili zarówno kapłani, jak i świeccy.

W 1209 roku wraz ze swoimi braćmi udał się do Rzymu, by prosić papieża Innocentego III o zatwierdzenie tej formy życia. Papież rozpoznał we Franciszku męża Bożego i zatwierdził przedstawioną mu Regułę. Franciszek i jego towarzysze, których odtąd nazwał braćmi mniejszymi, powrócili do Asyżu i osiedli się przy kościele Matki Bożej Anielskiej – Porcjunkuli, która stała się kolebką Zakonu.

Franciszkowy ideał przenika również do serc ówczesnych kobiet. Pierwszą, która zapragnęła naśladować Chrystusa na wzór Franciszka, była Klara Favarone, pochodząca ze szlacheckiej rodziny asyskiej. W Niedzielę palmową 1212 roku opuściła ona dom rodziny i w Porcjunkuli otrzymała z rąk Franciszka habit. Zamieszkała przy kościele św. Damiana, który wcześniej Franciszek odbudował własnymi rękami. Szybko też znalazły się naśladowczynie i towarzyszki. Tak powstał Zakon Ubogich Pań, które po śmierci Klary przyjęły nazwę „klaryski„.

Franciszek nie zamknął się ze swoimi braćmi w murach klasztoru. Dla niego klasztorem był cały świat. Dlatego wędrował od miasta do miasta, od wioski do wioski i głosił pokutę. Wielu, bogatych i biednych, szlachetnie urodzonych i prostych ludzi, poruszonych jego słowami oraz napomnieniami pragnęło naśladować Franciszkowy sposób życia. Im to zaproponował aby, żyjąc w świecie, czynili pokutę i naśladowali Jezusa Chrystusa w Jego pokorze i ubóstwie. Dali oni początek wielkiej rzeszy braci i sióstr Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (tercjarstwu franciszkańskiemu).

Ku szczytom doskonałości

czechowicz21Franciszek z Asyżu coraz jaśniej rozumiał, że wezwanie do odbudowy Kościoła odnosiło się nie do kościołów materialnych, ale do całego Mistycznego Ciała Chrystusa. Zrozumiał także, że nie może dokonać tego inaczej jak tylko poprzez osobisty przykład świętości i apostolską gorliwość. Pragnął więc coraz bardziej zjednoczyć się z Jezusem Chrystusem, prowadząc życie pokutne i modlitwy, aby być wiarygodnym świadkiem. Już w 1211 roku w imię apostolskiej gorliwości udał się na wschód do Syrii, aby tam głosić Ewangelię muzułmanom. Nie dotarł jednak do celu i powrócił do Włoch. W roku 1217 zamierzał udać się do Francji, dokąd już wcześniej wysłał braci, ale zostaje zmuszony do pozostania we Włoszech. Dopiero w 1219 roku zrealizował swoje pragnienie. Wraz z krzyżowcami udał się na Wschód, dotarł do Dia-metty w Egipcie i tam spotkał się ze sułtanem, wobec którego z ogromną stanowczością świadczył o Jezusie Chrystusie. Sułtan urzeczony osobowością i postawą Franciszka nie tylko pozwolił mu bezpiecznie opuścić obóz muzułmański, ale także dał mu pozwolenie, że może swobodnie odwiedzać miejsca uświęcone życiem Jezusa Chrystusa w Palestynie, która wtedy była pod panowaniem muzułmańskich Arabów. Przynaglany jednak prośbami braci w 1220 roku powrócił do Italii.

Pielgrzymka do Miejsc Świętych wywarła na Franciszku niezatarte wrażenie. Pozostając pod jej wpływem, postanowił w noc Bożego Narodzenia 1223 roku w grocie skalnej w Greccio urządzić szopkę. Ustawił więc żłób z sianem oraz przyprowadził wołu i osła. Zaprosił ludzi z pochodniami. Odśpiewał Ewangelię opisującą narodzenie Jezusa Chrystusa. Chciał w ten sposób naocznie ukazać wielką miłość Chrystusa do człowieka, ubóstwo w jakim się narodził i uniżenie, jakiego doznał, rodząc się w otoczeniu bydląt. Tajemnica Wcielenia, którą tak mocno przeżywał prowadziła go do głębokiego przeżywania Tajemnicy Śmierci i Zmartwychwstania.

Gentile_da_fabriano,_st._francisZ ogromną boleścią duszy rozpamiętywał cierpienia Chrystusa w czasie procesu i na krzyżu. Gorzko płakał nad męką Zbawiciela, a widząc, że ludzie poprzez grzech lekceważą miłość, jaką ich Bóg obdarzył, wołał, że Miłość nie jest miłowana. Chrystus ukrzyżowany odwdzięczył mu się za tę jego gorącą miłość. Jesienią 1224 roku, kiedy Franciszek odbywał na górze Alwernii czterdziestodniowy post przed uroczystością św. Michała Archanioła, ukazał mu się Chrystus w postaci serafina i na jego ciele, na rękach, nogach i boku wycisnął stygmaty czyli znamiona Męki. W ten sposób Franciszek został zewnętrznie upodobniony do cierpiącego Chrystusa.

„Siostra śmierć”

Trudy apostolskiego życia, surowa pokuta, długie noce czuwania na modlitwie szybko wyczerpały fizyczne siły Franciszka. Nasiliła się także choroba oczu, której nabawił się w czasie pobytu na Wschodzie.

Kilkakrotne próby leczenia nie dały rezultatu. Prawie niewidomy Franciszek wiosną 1225 roku przebywał przy kościele św. Damiana. Chore oczy dokuczały. Z trudem znosił blask słońca i światło dzienne. Tak udręczony Franciszek pewnej nocy otrzymał od Boga zapewnienie o swoim wiecznym zbawieniu. W miejsce cierpienia i goryczy serce Franciszka wypełniło się radością, która wybuchła Pieśnią Słoneczną. Tym hymnem pochwalnym Franciszek wraz z całym stworzeniem wychwalał Pana Boga. Stan zdrowia Franciszka pogarszał się coraz bardziej. Jeszcze raz poddał się bolesnej próbie leczenia, polegającej na przypalaniu skroni rozżarzonym żelazem. Lecz i ona nie dała żadnego rezultatu. Franciszek, przeczuwając zbliżającą się śmierć prosi braci, aby przenieśli go do Porcjunkuli.

franciszek 006 color_c4aeb1c8f0f574e58b644becc2989087Pragnął zakończyć swoją drogę ewangelicznego powołania, tam gdzie ją rozpoczął. Zmarł o zachodzie słońca 3 października 1226 roku. Dwa lata później Papież Grzegorz IX dokonał uroczystej kanonizacji Franciszka z Asyżu.

          Św. Franciszek pozostawił po sobie kilkanaście różnych pism, a wśród nich Regułę dla zakonu braci mniejszych i słynną Pieśń Słoneczną. W 1980 roku Jan Paweł II ogłosił go patronem ekologów, zabiegających o ochronę naturalnego środowiska człowieka.
Św. Franciszek cieszy się wciąż powszechnym szacunkiem, sympatią i miłością, nie tylko wśród katolików, ale także ze strony chrześcijan innych wyznań, a nawet nie-chrześcijan. Bez niego również i w dzisiejszym świecie byłoby mniej miłości, wiary i nadziei w miłosierdzie Stwórcy.

======================================================================

ŚW. OJCIEC PIO

Pielgrzymki do San Giovanni RotondoUrodził się 25 maja 1887 r. w Pietrelcinie, wiosce położonej kilka kilometrów od Benevento w Kampanii. Jego ojciec, Grazio Forgione, pracował na roli i z tego utrzymywal rodzinę. Matka, Giuseppa De Nunzio była kobietą bardzo pobożną. Ojciec Pio został ochrzczony w kościele Matki Boskiej Anielskiej, położonym w górnej części Pietrelciny, zwanej „Zamkiem”. Na chrzcie otrzymał imię Franciszek. Był piątym z ośmiorga dzieci, biorąc pod uwagę także dwoje zmarłych w wieku niemowlęcym i jedno poronienie. Od wczesnych lat pomagał rodzinie w ciężkiej pracy na roli, a przede wszystkim przy wypasie owiec. Kiedy poczuł powołanie do życia zakonnego we wspólnocie ojców kapucynów, jego ojciec z radością podjął się pokrycia kosztów studiów i wyemigrował w tym celu do Ameryki.

W wieku piętnastu lat, Franciszek został przyjęty do nowicjatu w Morcone, gdzie 22 stycznia 1903 r. przywdział habit świętego Franciszka, przyjmując imię brat Pio.Br. Pio

22 stycznia 1904 r., ukończywszy rok nowicjatu, złożył śluby proste i rozpoczął studia przygotowujące do kapłaństwa, które odbywały się w różnych klasztorach prowincji zakonnej.

27 stycznia 1907 r. złożył śluby wieczyste, wiążąc się w ten sposób silniej z zakonem.Słabe zdrowie zmuszało go jednak do przeplatania życia zakonnego okresami rekonwalescencji, spędzanymi w rodzinnej wiosce. Silną wolą Ojciec Pio przezwyciężył jednak wszystkie problemy zdrowotne i 10 sierpnia 1910 r. otrzymał święcenia kapłańskie w katedrze w Benevento.

W listopadzie 1915 r. przerwało okres pobytu Ojca Pio w Pietrelcinie i został wezwany do odbycia służby wojskowej .

W marcu 1918 r. zwolniono brata Pio z wojska z powodu obustronnego odoskrzelowego zapalenia płuc.  Latem tego samego roku wrócił do San Giovanni Rotondo, by nigdy już stamtąd nie wyjechać.

sw.o.pio3-big20 września 1918 r. obdarzony został zjawiskiem nadzwyczajnym – stygmatami. Pojawiły się one już wcześniej, w roku 1910, w Piana Romana w okolicy Pietrelciny,jednak dzięki jego modlitwom pozostały niewidoczne. Teraz ukazały się znowu, tym razem już na stale, wywołując rozgłos.

Wieść o świętości zakonnika rozeszła się po całym świecie.
Ojciec Pio z pokorą, wytrwałością i posłuszeństwem spełniał swe obowiązki duszpasterskie, zwłaszcza sprawowania Mszy św. oraz spowiadania wiernych. Spowiedzi stały się tak liczne, że zmusiły Ojca Pio do prowadzenia wyjątkowo męczącego trybu życia.IMG_82077626610316

W ciągu kolejnych pięćdziesięciu lat w życiu Ojca Pio nie nastąpiły właściwie żadne zmiany: Msza św., spowiedź, spotkania z wiernymi potrzebującymi jego kierownictwa duchowego. Odwiedzały go w klasztorze znane osobistości: całe rodziny królewskie, mężowie stanu, wysocy dostojnicy kościelni, ludzie kultury i sztuki. Przybywały do niego tysiące ludzi wszelkich ras; wszystkim udzielał zdecydowanych wskazań dotyczących życia duchowego, ucząc napomnieniem i przykładem, że podstawą życia musi być modlitwa.

IMG_821196504053149 stycznia 1940 r. oznajmił o swoim wielkim projekcie, którego celem miała być pomoc cierpiącym. Przy realizacji tego projektu korzystał z pomocy swoich duchowych synów. Zbudowany ze skromnych, szczerych i spontanicznych darów, ofiarowanych przez wiernych ze wszystkich kontynentów, Dom Ulgi w Cierpieniu otworzył swe podwoje dla chorych w dniu 15 maja 1956 r., szybko zyskując życzliwość ludności, a szczególnie mieszkańców Apulii.

W 1959 r. Ojciec Pio ciężko chorował przez cztery miesiące. Po wyzdrowieniu rozpoczął na nowo życie modlitwy i kierownictwa duchowego.
Korzyści płynące z jego przykładu – z jego poświęcenia na rzecz dusz ludzkich – były wprost niezliczone. Imponująca jest liczba osób, które zawdzięczają Ojcu Pio duchową przemianę.

imagesZmarł 23 września 1968 r. w wieku 81 lat, podczas wykonywania swoich codziennych obowiązków. Jego nauka pozostaje jednak żywa.
Od 1973 r. gromadzone były dokumenty przygotowujące proces beatyfikacyjny. Sam proces beatyfikacyjny rozpoczął się 20 marca 1983 r.

Dnia 2 maja 1999 roku papież Jan Paweł II wobec zgromadzonych w Rzymie na Placu św. Piotra, na Placu na Lateranie i w samym San Giovanni Rotondo ogłosił O.Pio błogosławionym.

16 czerwca 2002 odbyła się w Watykanie kanonizacja Ojca Pio, który został zaliczony w poczet świętych.dddd

=====================================================================

MATKA BOŻA FATIMSKA

NossaSradeFatima53W duchu  franciszkańskiej pobożności maryjnej jako synowie Biedaczyny z Asyżu, wpatrując się w oblicze Pani z Fatimy, bracia pragną wynagradzać Jej Niepokalanemu Sercu wszelkie zniewagi i zło świata. Poprzez codzienną modlitwę wspólnotową, uczynki miłosierdzia, uczestnictwo w nabożeństwach maryjnych w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Pani Ziemi Świętokrzyskiej w Kałkowie i nie tylko pragniemy pogłębiać naszą więź z Maryją. Podobnie jak św. Franciszek czcimy Maryję jako naszą Matkę i Królową. Szczególnie w obecnych czasach, w zagrożeniu wojny, szerzenia się nienawiści wobec czułej Matki z Fatimy jako Bracia Chrystusa Cierpiącego chcemy pocieszać Jej Niepokalane Serce i wynagrodzić Bogu za wszelkie zniewagi, świętokradztwa całej ludzkości.  Podobnie jak Maryja, stojąca pod krzyżem swego Syna pielęgnowała martwe ciało Jezusa tak bracia poprzez służbę wśród ludzi chorych i cierpiących na duszy i ciele, widząc w nich samego Boga, razem z Maryją niosą ulgę w cierpieniu. Nasz charyzmat ożywia i pielęgnuje codzienna Eucharystia, Liturgia Godzin i życie we wspólnocie zakonnej w duchu franciszkańskiej pogody ducha i miłości braterskiej.

Siostra Łucja otrzymała od Matki Bożej podczas objawienia w Hiszpanii 10 grudnia 1925r. wskazania jak ma nieść ulgę w cierpieniu. Maryja zjawiła się wraz z Dzieciątkiem Jezus, położyła Łucji rękę na ramieniu i pokazała cierniami otoczone serce, które trzymała w drugiej ręce. Wtedy przemówiło Dzieciątko:

„Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie wciąż je na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał”.

3 (16)Jako Bracia Chrystusa Cierpiącego pragniemy poprzez codzienną posługę ludziom chorym, potrzebującym pomocy, niepełnosprawnym, zniewolonym, zepchniętym na margines życia w społeczeństwa nieś ulgę Sercu Maryi, wyciągając ciernie z Jej Serca również poprzez modlitwę wynagradzającą i codziennie odmawiany Różaniec Święty we wspólnocie i indywidualnie.

Matka Boża powiedziała: „Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

 Na pytanie, dlaczego Maryja mówi o pięciu pierwszych sobotach, Łucja otrzymała odpowiedź w kaplicy w nocy z 29 na 30 maja 1930 r. Jezus powiedział jej wówczas: DSC_1306

„Córko, motyw jest prosty: Jest pięć rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.
– Pierwsze: Bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu.
– Drugie: Przeciwko Jej Dziewictwu.
– Trzecie: Przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją wyłącznie jako Matkę człowieka.
-Czwarte: Bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do tej Niepokalanej Matki.
– Piąte: Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. Oto, droga córko, motyw, który kazał Niepokalanemu Sercu Maryi prosić mnie o ten mały akt wynagrodzenia. A poza względem dla Niej chciałem poruszyć moje miłosierdzie, aby przebaczyło tym duszom, które miały nieszczęście Ją obrazić. Co do ciebie, zabiegaj nieustannie swymi modlitwami i ofiarami, aby poruszyć Mnie do okazania tym biednym duszom miłosierdzia”.

    Jezus powiedział do siostry Łucji:

„To prawda, moja córko, że wiele dusz zaczyna, lecz mało kto kończy i ci, którzy kończą, mają za cel otrzymanie przyrzeczonych łask. Ja jednak wolę tych, którzy odprawią pięć pierwszych sobót w celu wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu twojej Matki Niebieskiej, niż tych, którzy odprawią piętnaście, bezdusznie i z obojętnością”.

Każdego dnia podczas modlitw południowych bracia zwracają się do do Matki z Fatimy, powierzając Jej cało swoje powołanie i życie:

Matko Boża Fatimska, Twemu Niepokalanemu Sercu poświęcam ciało i duszę moją, / wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, / wszystko, czym jestem i co posiadam. / Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości. / Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi /i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką. / Chcę zawsze wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. / Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. / Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna, i zawsze zwyciężasz. / Spraw więc, Wspomożycielko wiernych, by nasza wspólnota, parafia i cała Ojczyzna / były zawsze rzeczywistym Królestwem Twego Syna i Twoim. / Amen.

WYNAGRODZENIE NIEPOKALANEMU SERCU MARYI

WPROWADZENIE:
1. Wielka obietnica

Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi.
10 grudnia 1925r. Objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.

Dzieciątko powiedziało:
Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał.

Maryja powiedziała:
Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia.

2. Dlaczego pięć sobót wynagradzających?

Córko moja – powiedział Jezus – chodzi o pięć rodzajów zniewag, którymi obraża się Niepokalane Serce Maryi:
Obelgi przeciw Niepokalanemu Poczęciu, Przeciw Jej Dziewictwu, Przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu, Obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki, Bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

WARUNKI:

Warunek 1
Spowiedź w pierwszą sobotę miesiąca .

Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i ze mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi.

Do spowiedzi należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. W kolejne pierwsze soboty można przystąpić do spowiedzi w intencji wynagrodzenia za jedną z pięciu zniewag, o których mówił Jezus. Można wzbudzić intencję podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.

Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:
Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.

Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Warunek 2

Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca

Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inna modlitwę:
Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną miedzy niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej miłości do każdego człowieka. Amen.

Warunek 3

Różaniec wynagradzający w pierwszą sobotę miesiąca

Po każdym dziesiątku należy odmówić Modlitwę Anioła z Fatimy. Akt wynagrodzenia:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Zaleca się odmówienie Różańca wynagradzającego za zniewagi wyrządzone Niepokalanemu Sercu Maryi. Odmawia się go tak jak zwykle Różaniec, z tym, że w „Zdrowaś Maryjo…” po słowach „…i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus” włącza się poniższe wezwanie, w każdej tajemnicy inne:

Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje Niepokalane Poczęcie!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje nieprzerwane Dziewictwo!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoją rzeczywistą godność Matki Bożej!
Zachowaj i pomnażaj w nas cześć i miłość do Twoich wizerunków!
Rozpłomień we wszystkich sercach żar miłości i doskonałego nabożeństwa do Ciebie!

Warunek 4

Piętnastominutowe rozmyślanie nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca

(Podajemy przykładowe tematy rozmyślania nad pierwszą tajemnicą radosną)

1. Najpierw odmawia się modlitwę wstępną:
Zjednoczony ze wszystkimi aniołami i świętymi w niebie, zapraszam Ciebie, Maryjo, do rozważania ze mną tajemnic świętego różańca, co czynić chcę na cześć i chwałę Boga oraz dla zbawienia dusz.

2. Należy przypomnieć sobie relację ewangeliczną (Łk 1,26 – 38). Odczytaj tekst powoli, w duchu głębokiej modlitwy.

3. Z pokora pochyl się nad misterium swojego zbawienia objawionym w tej tajemnicy różańcowej. Rozmyślanie można poprowadzić według następujących punktów:
a. rozważ anielskie przesłanie skierowane do Maryi,
b. rozważ odpowiedź Najświętszej Maryi Panny,
c. rozważ wcielenie Syna Bożego.

4. Z kolei zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie. Odmów w skupieniu Litanię Loretańską. Na zakończenie dodaj:
Niebieski Ojcze, zgodnie z Twoją wolą wyrażoną w przesłaniu anioła, Twój Syn Jednorodzony stał się człowiekiem w łonie Najświętszej Dziewicy Maryi. Wysłuchaj moich próśb i dozwól mi znaleźć u Ciebie wsparcie za Jej orędownictwem, ponieważ z wiarą uznaję Ją za prawdziwą Matkę Boga. Amen.

5. Na zakończenie wzbudź w sobie postanowienia duchowe.

Będę gorącym sercem miłował Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawał Jej cześć.
Będę uczył się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia.
Obudzę w sobie nabożeństwo do mojego Anioła Stróża.

OBJAWIENIA W FATIMIE

Pierwsze objawienie

W dniu 13 maja 1917 r. dzieci zobaczyły Piękną Panią stojącą na małym dąbku. Postać była cała w bieli i błyszczała światłem jaśniejszym niż promienie gorącego słońca. Dzieci usłyszały słowa:- Nie bójcie się. Nic złego wam nie zrobię.

– Skąd Pani jest?
– zapytała Łucja.
– Jestem z nieba.
– Czego Pani od nas żąda?
– Przyszłam prosić, abyście tu przychodzili przez sześć kolejnych miesięcy, dnia trzynastego, o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę. Następnie wrócę jeszcze siódmy raz.
– Czy ja także pójdę do nieba?
– Tak.
– A Hiacynta?
– Też.
– A Franciszek?
– Także, ale musi odmówić jeszcze wiele różańców.Łucja przypomniała sobie dwie dziewczynki, które niedawno umarły, a które za życia często bywały u niej w domu. Spytała:- Czy Maria das Neves jest już w niebie?
– Tak, jest.
– A Amelia?
– Zostanie w czyśćcu aż do końca świata.Następnie Fatimska Pani zapytała:- Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle, jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany, i jako prośbę o nawrócenie grzeszników?
– Tak, chcemy – odpowiedziały dzieci.
– Będziecie więc musiały wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą.Wymawiając te słowa Matka Najświętsza rozłożyła ręce i przekazała wizjonerom światło, które spłynęło z Jej dłoni. Dotarło ono do wnętrza dzieci i – jak mówiła Łucja – w tym świetle zobaczyły się one wyraźniej niż w najdoskonalszym zwierciadle. Siła tego światła sprawiła, że dzieci padły na kolana i zaczęły wielbić Boga słowami: „Trójco Przenajświętsza, uwielbiam Cię. Mój Boże, kocham Cię w Najświętszym Sakramencie”.Maryja powiedziała jeszcze: „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uprosić pokój dla świata i zakończenie wojny”.Po tych słowach zaczęła unosić się w kierunku wschodu, by za moment zniknąć w dali.

Drugie objawienie

Wieść o objawieniach rozniosła się po okolicy i 13 czerwca w dolinie zgromadziło około pięćdziesiąt osób. Matka Najświętsza pojawiła się zgodnie z daną obietnicą. Łucja zapytała:

– Czego Pani życzy sobie ode mnie?
– Chcę, żebyście przyszli tutaj dnia 13 przyszłego miesiąca, żebyście codziennie odmawiali różaniec i nauczyli się czytać. Następnie wam powiem, czego chcę.Łucja poprosiła o uzdrowienie kilku osób. Usłyszała odpowiedź:- Jeżeli się nawrócą, wyzdrowieją w ciągu roku.- Chciałabym prosić, żeby nas Pani zabrała do nieba.
– Tak. Hiacyntę i Franciszka zabiorę niedługo. Ty jednak tu zostaniesz przez jakiś czas. Pan Jezus chce posłużyć się tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Pragnie ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca.
– Sama tu zostanę? – zaniepokoiła się Łucja.
– Nie, moja córko. Cierpisz bardzo? Nie trać odwagi. Nigdy cię nie opuszczę. Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga.Potem Maryja otworzyła dłonie, z których spłynęło światło. W nim dzieci ujrzały siebie tak, jak gdyby były pogrążone w Bogu. Hiacynta i Franciszek wydawali się stać w części światła, które wznosiło się do nieba, natomiast Łucję otaczały promienie spływające w dół. Przed prawą dłonią Maryi dzieci zobaczyły serce, w które były wbite ciernie. Było to Niepokalane Serce Maryi, znieważane przez grzechy ludzkości i żądające zadośćuczynienia.

Trzecie objawienie

13 lipca, tuż przed rozpoczęciem objawienia, słońce pociemniało i dało się odczuć miły, łagodny powiew. Niektórzy z licznych obecnych zauważyli niewielki szary obłoczek zawieszony nad dębem, na którym pojawiała się Piękna Pani. Inni słyszeli dźwięk, jakby delikatne brzęczenie. Owe zjawiska pomogły uwierzyć zgromadzonym, że dzieci naprawdę przeżywały nadprzyrodzone doświadczenie.

Niebo przecięła błyskawica i pojawiła się Matka Najświętsza. Łucja zapytała:

– Czego Pani żąda ode mnie?
– Chcę, żebyście przyszli tutaj trzynastego dnia przyszłego miesiąca, żebyście nadal codziennie odmawiali różaniec na cześć Matki Boskiej Różańcowej dla uproszenia pokoju na świecie i w intencji zakończenia wojny, bo tylko Ona może te łaski dla ludzi uzyskać.
– Chciałabym, prosić, aby Pani nam powiedziała, kim jest i uczyniła cud, żeby wszyscy uwierzyli, że naprawdę Pani się nam ukazuje.
– Przychodźcie tutaj w dalszym ciągu co miesiąc. W październiku powiem, kim jestem i czego chcę. Uczynię też cud, aby wszyscy uwierzyli.

Następnie Łucja przekazała Matce Bożej kilka próśb. Maryja powiedziała, że aby te łaski otrzymać, trzeba odmawiać różaniec. Dodała:

– Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: „O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”.

Przy tych słowach Piękna Pani rozłożyła ręce jak w dwóch poprzednich objawieniach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i dzieci zobaczyły piekło. Później Łucja dokładnie opisała to, co dzieci wówczas widziały. W tym samym objawieniu, najbogatszym w treści i konsekwencje, Matka Boża mówiła o swoim Niepokalanym Sercu oraz dawała pewne obietnice i ostrzeżenia. Wizja piekła i Niepokalanego Serca Maryi stanowią dwie pierwsze części tajemnicy fatimskiej. Obie te części przez wiele lat nie były ujawnione, zaś trzecia cześć nie została ogłoszona do dziś.

Po zapoznaniu dzieci z tajemnicą Matka Boża powiedziała:

– Kiedy odmawiacie różaniec, po każdym dziesiątku mówcie: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”.

Łucja zapytała:

– Czy życzy sobie Pani ode mnie czegoś więcej?
– Nie, dzisiaj nie.

Piękna Pani zaczęła unosić się w górę w stronę wschodu i zniknęła w nieskończonej odległości firmamentu.

Czwarte objawienie

13 sierpnia do Fatimy przyjechał burmistrz pobliskiego miasteczka, przedstawiciel władz niechętnych Kościołowi. Oznajmił on, że chciałby się udać na miejsce objawień i że zawiezie tam dzieci samochodem. Jednak zamiast pojechać do Cova da Iria, zawiózł dzieci do miasta.

Zgromadzeni w Cova da Iria pielgrzymi (było ich około 6 tys.) próżno oczekiwali wizjonerów. Wiadomość o ich uwięzieniu wywołała wzburzenie i uczucia gniewu. Tłum umilkł, bo rozległ się grzmot i niebo rozświetliła błyskawica. Wielu ludzi zobaczyło mały obłoczek nad dąbkiem, który jednak szybko zniknął.

Tymczasem burmistrz chwytał się przeróżnych sposobów, aby zmusić dzieci do wyjawienia objawionej im tajemnicy, jednak ani groźby, ani kuszące obietnice nie przyniosły skutku. Straszono dzieci smażeniem w oleju i zamknięto je w więzieniu z pospolitymi przestępcami. Po dwóch dniach wypuszczono je na wolność.

Sierpniowe objawienie nastąpiło 15 sierpnia. Miało ono miejsce w Valinhos, gdzie Łucja poszła paść owce. Dziewczynka zapytała:

– Czego Pani życzy sobie ode mnie?
– Chcę, abyście nadal przychodzili do Cova da Iria trzynastego dnia miesiąca i odmawiali codziennie różaniec. W ostatnim miesiącu uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli.
– Co mamy robić z pieniędzmi, które ludzie zostawiają w Cova da Iria?
– Zróbcie dwa przenośne ołtarzyki. Jeden będziesz nosiła ty z Hiacyntą i dwie inne dziewczynki ubrane na biało, drugi niech nosi Franciszek i trzech chłopczyków. Pieniądze, które ludzie ofiarują na te ołtarzyki, są przeznaczone na święto Matki Bożej Różańcowej, zaś reszta na budowę kaplicy, jaka ma tutaj powstać.
– Chciałam prosić o uleczenie kilku chorych.
– Tak, niektórych uleczę w ciągu roku. Módlcie, módlcie się wiele i czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, gdyż nie mają nikogo kto by się za nie ofiarowywał i modlił.

Piąte objawienie

We wrześniu na miejsce objawień przybyły dziesiątki tysięcy pielgrzymów. Wśród nich był późniejszy kanonik Galamba de Oliveira, który tak opisuje ów dzień:

„Ziemia pokryta była krzewami, rosło na niej kilka niewielkich drzewek i – miejscowym zwyczajem – dzieliły ja kamienne murki, które wytyczały własnościowe granice lub powstawały w sposób naturalny przy oczyszczaniu gruntu. Aby lepiej wszystko widzieć, weszliśmy na jeden z nich Małych pastuszków nie było prawie widać. Na początku niczego właściwie nie zauważyłem i dopiero po zakończeniu objawienia spojrzałem w niebo Zobaczyłem jakby świetlisty globus unoszący się nad ziemią. Przesunął się on jeszcze trochę ku zachodowi, po czym znów oderwał się od horyzontu i skierował ku słońcu. Byliśmy ogromnie poruszeni. Albo przedtem, albo potem, ale na pewno tego samego dnia, widzieliśmy – co prawda też nie wszyscy – jakby spadające płatki róży lub śnieg. Nie mogliśmy ich dotknąć, bo zanim spadły na ziemię, znikały.”

We wrześniowym objawieniu Maryja powiedziała do dzieci: „Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec, żeby uprosić koniec wojny. W październiku przybędzie również Pan Jezus, Matka Boża Bolesna i z góry Karmel oraz św. Józef z Dzieciątkiem. Przybędą, żeby pobłogosławić świat. Bóg jest zadowolony z waszych ofiar, ale nie chce, żebyście w łóżku miały na sobie sznur pokutny. Noście go tylko w ciągu dnia.”

Szóste objawienie

Siostra Łucja – wizjonerka z Fatimy – zmarła 13 lutego 2005r. (zdjęcie z 1997 r.)

 PASTUSZKOWIE Z FATIMY

MODLITWA O KANONIZACJĘ
Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, wielbię Ciebie w najgłębszej pokorze.
Z głębi serca i mojej duszy dzięki Ci składam za objawienia Najświętszej Maryi Panny w Fatimie.
Boże, jeśli to przyczyni się do większej chwały Twojej i dobra naszych dusz,przez zasługi Najświętszego Serca Jezusa i przyczynę Niepokalanego Serca Maryi, błagam Cię, byś raczył wsławić w Kościele Świętym błogosławioną Hiacyntę i błogosławionego Franciszka udzielając nam za ich wstawiennictwem łaski, o które Cię pokornie prosimy.
Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu.
W latach 1952-1979 trwał proces beatyfikacyjny Franciszka i Hiacynty, który zakończył się 13 maja 1989 roku promulgowaniem dekretu o heroiczności cnót fatimskich wizjonerów.
Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował ich 13 maja 2000 roku w Fatimie.

ŁUCJA DOS SANTOS, kuzynka Franciszka i Hiacynty Marto, urodziła się 22 marca 1907 roku w AIjustrel. 2 października 1926 roku rozpoczęła nowicjat w Zgromadzeniu Sióstr św. Doroty w Tuy w Hiszpanii. 3 października 1928 roku złożyła pierwsze śluby zakonne. Tu miała ponowne objawienia Matki Bożej. W 1929 roku Matka Boża prosiła ją o wprowadzenie nabożeństwa Pięciu Pierwszych Sobót miesiąca oraz o poinformowanie Kościoła, że pragnie poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu 02 grudnia 1940 roku siostra Łucja zwraca się z prośbą do Piusa XII o poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi i pobłogosławienie Pięciu Pierwszych Sobót miesiąca. 31 sierpnia 1941 roku spisała dwie pierwsze części „tajemnicy”, natomiast 03 stycznia 1944 roku, na polecenie biskupa Leirii, spisuje trzecią część „tajemnicy” i przekazuje ją biskupowi 25 marca 1948 roku, za pozwoleniem Piusa XII, opuszcza Zgromadzenie Sióstr św. Doroty i wstępuje do klasztoru Sióstr Karmelitanek w Coimbra. Tutaj, 31 maja 1948 roku, składa uroczyste śluby. 13 maja 1982, 1991 i 2000 roku siostra Łucja spotkała się z Janem Pawłem II, przy okazji jego pielgrzymek do sanktuarium fatimskiego Siostra Łucja zmarła w opinii świętości w dniu 13 lutego 2005 r. w Coimbra w Portugalii.

FRANCISZEK MARTO, brat Hiacynty, urodził się 11 czerwca 1908 roku w wiosce AIjustrel, należącej do parafii Fatima. W październiku 1917 roku rozpoczął naukę w szkole powszechnej. Często w drodze do szkoły wstępował do kościoła parafialnego na modlitwę. Lubił rozmyślać i medytować. Był dobry i opiekuńczy. Wykazywał zdolność do poświęceń. Pokutował, aby „pocieszać Pana”. Było w nim wielkie pragnienie wynagradzania za winy grzeszników. We wrześniu 1918 roku na Półwyspie Iberyjskim zapanowała epidemia zapalenia oskrzeli i płuc. Oprócz ojca, wszyscy w rodzinie Marto zachorowali. Franciszek znosił cierpienia bez uskarżania się. Pod koniec marca 1919 roku na własną prośbę przyjął I Komunię św. Zmarł z uśmiechem na ustach 04 kwietnia 1919 roku, w domu rodzinnym, i został pochowany na cmentarzu parafialnym. 13 marca 1952 roku jego ciało
przeniesiono do bazyliki w Fatimie i pochowano w bocznej Kaplicy po prawej stronie głównego ołtarza.
HIACYNTA MARTO, siostra Franciszka, urodziła się 11 marca 1910 roku w Aljustrel. Różniła się od Franciszka ruchliwością i żywotnością. Dużo modliła się o nawrócenie grzeszników i podejmowała pokutę w ich intencji. Bardzo boleśnie przeżyła śmierć Franciszka. Swoje cierpienia w czasie choroby ofiarowała za nawrócenie grzeszników, za pokój na świecie i w intencji Ojca Świętego. Gdy zbliżała się chwila odejścia Franciszka, Hiacynta poleciła mu: „Pozdrów ode mnie serdecznie Naszego Pana i Naszą Panią i powiedz im, że będę cierpiała tyle, ile zechcą, aby nawrócić grzeszników”. Hiacynta tak była przejęta wizją piekła podczas objawień 13 lipca 1917 roku, że żadna pokuta ani umartwienie nie wydawały się jej zbyt wysoką ceną za zbawienie grzeszników. Zmała 20 lutego 1920 roku, po długiej chorobie, w Lizbonie. 12 września 1935 roku ciało jej przeniesiono z rodzinnego grobowca barona Alvaiazere w Ourem na cmentarz w Fatimie. 01 maja 1951 roku ciało jej złożono w bazylice w Fatimie, w bocznej kaplicy po lewej stronie głównego ołtarza.

fatima-header2Odpowiedź Kościoła na orędzie fatimskie

15 października 1917 – proboszcz z Fatimy wysyła do administratora patriarchatu Lizbony sprawozdanie o nadprzyrodzonych wydarzeniach mających miejsce w jego parafii.

1 listopada 1926 – Nuncjusz Apostolski z Lizbony odwiedza Fatimę.

13 maja 1928 – w obecności 300 tysięcy wiernych dokonuje się poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę bazyliki w Fatimie.

13 października 1930 – biskup diecezji Leiria-Fatima oficjalnie ogłasza, że objawienia są zgodne z nauką Kościoła i zatwierdza kult Matki Bożej Fatimskiej.

6 grudnia 1929 – Pius XI poświęca w Watykanie figurę Matki Bożej Fatimskiej ofiarowaną Seminarium Portugalskiemu w Rzymie.

13 maja 1931 – Nuncjusz Apostolski uczestniczy w pielgrzymce do Fatimy na uroczystości, podczas których biskupi portugalscy dokonali pierwszego poświęcenia ich kraju Niepokalanemu Sercu Maryi.

8 grudnia 1942 – Pius XII poświęca świat Niepokalanemu Sercu Maryi.

4 maja 1944 – Pius XII ustanawia święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny i wysyła do Fatimy swego legata, aby 13 maja 1946 r. ukoronował figurę Matki Bożej Fatimskiej na Królową Świata.

7 października 1953 – w sanktuarium fatimskim ma miejsce uroczysta konsekracja kościoła Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, który przez papieża Piusa XII zostaje podniesiony do rangi bazyliki.

29 czerwca 1959 – Jan XXIII w swej pierwszej encyklice, Ad Petri Cathedram, nawiązuje do aktu poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi dokonanego przez Piusa XII.

13 grudnia 1962 – Jan XXIII ustanawia święto Fatimskiej Matki Bożej Różańcowej.

21 listopada 1964 – Paweł VI w przemówieniu wygłoszonym na zakończenie trzeciej sesji Soboru Watykańskiego II odwołuje się do poświęcenia dokonanego przez Piusa XII w 1942 r. i ogłasza, że wysłał do Fatimy Złotą Różę. Na koniec papież odnawia akt poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi.

13 maja 1967 – Paweł VI udaje się do Fatimy, aby modlić się o pokój. Pod tą samą datą publikuje adhortację Signum Magnum, w której wzywa wszystkich, aby osobiście ponowili poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi.

13 maja 1981 – Jan Paweł II staje się ofiarą zamachu.

13 maja 1982 – Jan Paweł II udaje się do Fatimy z pielgrzymką dziękczynną za cud uratowanego życia. Mówi: „Kiedy przed rokiem, na Placu św. Piotra miał miejsce zamach, gdy odzyskałem świadomość, myśli moje pobiegły natychmiast do tego sanktuarium, ażeby w Sercu Matki Niebieskiej złożyć podziękowanie. We wszystkim, co się wydarzyło, zobaczyłem -i stale będę to powtarzał – szczególną matczyną opiekę Maryi. A że w planach Bożej Opatrzności nie ma przypadków – zobaczyłem w tym wezwanie i kto wie, przypomnienie orędzia, które stąd wyszło.”

25 marca 1984 – Jan Paweł II dokonuje w Rzymie poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Akt ten został przez Boga przyjęty. Zgodnie z zapewnieniem s. Łucji, że „Bóg
dotrzyma słowa”, rozpoczęły się niezwykłe przemiany, szczególnie w Europie Środkowej i Wschodniej.

Dokonany przez Jana Pawła II akt poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi był spełnieniem prośby Matki Bożej Fatimskiej. Niebawem miało się okazać, że Maryja jest wierna swemu słowu; poświęcenie z 1984 r. okazało się bowiem wydarzeniem, które pchnęło komunizm ku przepaści.

13 maja 1991 – Jan Paweł II po raz drugi pielgrzymuje do Fatimy.

7 czerwca 1997 – Jan Paweł II przybywa do sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem i konsekruje kościół-wotum dziękczynne za jego życie ocalone w zamachu.

28 czewca 1999 – Jan Paweł II składa podpis pod aktem beatyfkacyjnym dzieci fatimskich, Hiacynty i Franciszka.

13 maja 2000 – Jan Paweł II dokonał aktu beatyfikacji fatimskich dzieci. Kard. A. Sodano zapowiada ujawnienie 3 części tajemnicy fatimskiej.

Komentarze są wyłączone.